Muchos Cojones

Rock'n'Roll Rules

Olśnienie

 

Spowity pyłem miejskiego tłoku

Spoglądam tępo w przechodniów młyn

Wtem obezwładnia mnie nagłe olśnienie

To twoich piersi szalony rytm,

w Twoje ręce swoją duszę bym dał

 

Twe lśniące usta to obietnica

Rozkołys bioder gotuje krew

Zgasiłaś światła całego świata

Ot tak - spojrzeniem, jak anioła śpiew,

W twoje ręce swoją dusze bym dał

 

Wiem że nie będę już więcej szukać

Skąpanych w grzechu Koryntu cór

Nie chcę już słuchać płatnego śmiechu

Ani całować ich zimnych ust,

W twoje ręce swoją dusze bym dał

 

Zostanę tutaj w pyle ulicy

Przez całą wieczność będę tu stał

A jeśli spotkam Cię tu znów kiedyś

Spojrzenie skradnę, Twych oczu żar,

W twoje ręce swoją dusze bym dał

 

Nie jestem warty twojego wzroku

Splamiłem duszę i wiem co to grzech

Ale spójrz na mnie i zwolnij kroku

A jeśli zechcesz - całego bierz!

W twoje ręce swoją dusze bym dał

 

autor tekstu: Maciej Romul

 

Copyright Muchos Cojones © 2013. All Rights Reserved.

facebook

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce oraz o naszej polityce prywatności: Kliknij tutaj.

Zezwalam na ciasteczka - cookies z tej strony.